L

  • Post został utworzony 1 d. temu
    Ocena: 2 z 5

    Bardziej fajna powierzchnia niż zawartość

    KOCHAM butelkę! Zarówno kolor, jak i kształt wyróżniają się. Ale... pachnie jak standardowy zapach Klein/Boss/Gucci z końca lat 90. Dość ostry, kwiatowy (orchidea może tak pachnieć) i dlatego nie tak waniliowo/ambrowy, jak wskazują nuty. Nie tak magnetyczny, według mojego nosa. (I przepraszam, ale „eliksir” to chyba trochę nadużywane słowo obecnie...?)
    1 produkt w poście Bardziej fajna powierzchnia niż zawartość
    31 wyświetleń
    • Komentarz został dodany 20 g. temu
      Dzięki za wskazówkę – ale biorąc pod uwagę, że od lat 90. odnoszę się do perfum, wiem, jak się ich używa ;-) (może jednak ktoś inny skorzysta!) Coś, co NA PEWNO wszyscy rozumieją, to fakt, że zapach jest subiektywny, więc nie ma nic dziwnego w mojej bardziej negatywnej recenzji.
  • Post został utworzony tydzień temu
    Ocena: 4 z 5

    Wybieram, by wierzyć

    Testowałam to serum przez nieco ponad 2 tygodnie. Za krótko, by powiedzieć coś o zdrowiu włosów czy pełniejszych lokach... ... ale w przeciwieństwie do innych produktów z tej samej kategorii (a wypróbowałam ich wiele!) mam duże nadzieje co do nowości od Redken. Z tego, co przeczytałam o składnikach, jest powód do ostrożnego optymizmu, a Redken to marka, którą znam i cenię. Sam produkt jest łatwy w użyciu i daje świeże, zdrowe uczucie na skórze głowy. Niektóre podobne produkty stają się klejące, tłuste lub sztywne po nałożeniu, ale nie ten. RÓWNIEŻ CZUĆ, że faktycznie działa – nie daje histerycznego pieczenia czy uczucia ciepła (jak niektóre podobne spraye), ale lekkie mrowienie zaraz po aplikacji. W przeciwieństwie do szamponu i odżywki zapach nie jest przesadnie „Ajax cytrus”, i nie utrzymuje się długo, co bardzo doceniam. W połączeniu z sprayem pielęgnacyjnym, który daje solidną objętość, to wydaje się kompletnym systemem dla skóry głowy i przyszłej pełni włosów. (I w przeciwieństwie do sprayu, końcówka serum jest w sam raz duża i daje ładnie rozproszoną mgiełkę). Wybieram, by wierzyć (co jest potrzebne przy tej cenie ;-) ) Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson – tester miał możliwość wypróbowania produktu za darmo.
    1 produkt w poście Wybieram, by wierzyć
    66 wyświetleń
  • Post został utworzony tydzień temu
    Ocena: 5 z 5

    Rootlift dla mnie, która nienawidzi root liftów!

    Przeczytałam o tym. Wiem, że kwas azelainowy, ten ulubieniec pielęgnacji skóry, faktycznie ma być dobry również dla skóry głowy i zdrowia włosów. Wiem też, że to jeden z niewielu składników, których jeszcze nie próbowałam w poszukiwaniu pełniejszych włosów po 40.; Ogrzewające spraye, śmierdzące maski, sztywne pianki... Been there done that. Ale nawet czytając o nowości Redken, nie do końca rozumiem, jaka jest różnica między "serum" a "treatment". Dla mnie te słowa znaczą mniej więcej to samo, oba są w sprayu i mają zwiększać gęstość. No cóż. Trzeba spróbować. Za pierwszym razem chyba spryskuję trochę zbyt entuzjastycznie: Włosy robią się sztywne u nasady. To uświadamia mi, że to chyba bardziej produkt do stylizacji...? (Aha, "Instant" tak!) I produkty do stylizacji dodające objętości też oczywiście próbowałam – ale ich nie znosiłam... Nigdy nie udaje mi się zrobić root liftów, sprayów teksturujących czy pianki zwiększającej objętość... Wszystko robi się takie sztywne jak przy pierwszym (zbyt entuzjastycznym) spryskaniu Redken Instant Densifying Spray. Wyczesuję jak mogę i idę do pracy. I wracam do domu z włosami, które są lekkie, puszyste i wyższe niż odkąd miałam około 12 lat. Właściwie powinnam odjąć gwiazdkę, bo końcówka sprayu wydaje się trochę plastikowa i zawodna. Ale kiedy już nauczę się nie brać za dużo, to będzie mój nowy najlepszy przyjaciel. Jeśli zwiększa objętość także na dłuższą metę (w co chcę wierzyć!), potrzebne są dodatkowe gwiazdki. Poza tym kolor butelki jest ładny! Próbowałam całego systemu Acidic Grow Full System i nigdy nie myślałam, że to będzie mój ulubieniec, ale jak widać powyżej, to będzie mój pewny ponowny zakup. Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson – testerka mogła wypróbować produkt za darmo.
    1 produkt w poście Rootlift dla mnie, która nienawidzi root liftów!
    50 wyświetleń
  • Post został utworzony tydzień temu
    Ocena: 4 z 5

    Nadzieja żyje - ale chcę więcej dowodów

    W duecie z szamponem, który sprawia, że włosy są super czyste i lekkie, chce się mieć odżywkę, która nie niszczy tej lekkości, ale jednocześnie sprawia, że włosy są miększe i gładsze. I ta odżywka to osiąga - w pewnym sensie. Lekkość nie stanowi problemu - produkt jest dość rzadki i wcale nie tłusty, co sprawia, że wątpię w miękkość. Jednak po wyjściu spod prysznica nie mogę narzekać: włosy są miękkie i zdrowe. Ale uczucie szamponu nadal pozostaje, i nie wiem, czy to z tego powodu, czy dlatego, że odżywka faktycznie nie do końca spełnia swoją rolę, bo czuję, że muszę uzupełnić ją maską lub produktem bez spłukiwania, gdy używam tego duetu. Trochę szkoda! Trochę szkoda też zapachu! Jest świeży i cytrusowy (trochę jak Olaplex!). Rozumiem, że to może się podobać, ale dla mnie granica jest bardzo cienka do „środka czyszczącego Ajax”... Nie tak luksusowy, jak sobie wyobrażam Redken! Butelka jest jednak ładna i funkcjonalna (mam słabość do koloru, choć nie ma to nic wspólnego z pielęgnacją włosów :-)). Jak rozumiecie, używałem całej serii i mogę zdradzić, że ogólnie rzecz biorąc, jest ona do zaakceptowania. Może podniosę ocenę po dłuższym używaniu, gdy zobaczę więcej długoterminowego efektu...? NIE WYDAJE SIĘ całkowicie niemożliwe, że faktycznie by to działało, a na podstawie tego, co sam badałem na temat wzrostu włosów i podobnych rzeczy, badania są solidne. Może nie kupię kolejnej butelki, dopóki więcej osób nie przetestuje ... Więc zrób to ty! :-) Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson - tester miał możliwość wypróbowania produktu za darmo.
    1 produkt w poście Nadzieja żyje - ale chcę więcej dowodów
    66 wyświetleń
  • Post został utworzony tydzień temu
    Ocena: 3 z 5

    Szampon detoksykujący z dodatkowym efektem...?

    Spojrzenie na pozostałe recenzje mówi mi, że jestem ... wybredny? Ale aby dostać ode mnie pełną ocenę, wymagana jest też pełna wydajność! Ten szampon wykonuje swoją podstawową funkcję – włosy stają się czyste. Naprawdę czyste, tak to odczuwam. Zarówno konsystencja, piana, jak i efekt są takie same jak w szamponach, których używam jako detoks. Ale detoks robię raz w tygodniu (żeby nie przesuszyć), a ten szampon chciałbym – jeśli spełnia też swoje dodatkowe zadanie: sprawić, by włosy były zdrowsze i pełniejsze – używać częściej...? Kombinacja nie wydaje się idealna. Nie podoba mi się też zapach. Jest świeży, cytrusowy (trochę jak Olaplex!). Rozumiem, że może się to podobać, ale dla mnie granica jest cienka jak włos do „Ajax środka czyszczącego”... Nie tak luksusowy, jak zwykle wyobrażam sobie Redken! Butelka jest jednak ładna i funkcjonalna (mam słabość do koloru, choć nie ma to nic wspólnego z pielęgnacją włosów :-)). Razem z butelką odżywki cieszy mnie widok na półce pod prysznicem! A propos odżywki, warto wiedzieć, że nie do końca równoważy ona detoksowe/super czyste (a więc trochę suche) uczucie po szamponie. Jeśli używam tych dwóch razem, potrzebna jest dodatkowa maska lub produkt bez spłukiwania (ale to łatwe do rozwiązania!). Jak rozumiecie, używałem całej serii i mogę zdradzić, że ogólnie rzecz biorąc, dostaje ona aprobatę (nie jestem aż tak wybredny!). Może podniosę ocenę szamponu po dłuższym używaniu, gdy zobaczę więcej długoterminowego efektu...? NIE WYDAJE SIĘ to całkowicie niemożliwe, że faktycznie by działało, a na podstawie moich własnych badań dotyczących wzrostu włosów i podobnych tematów, badania stojące za tym są solidne. Warto spróbować, jeśli masz bardziej przetłuszczające się włosy i lubisz cytrusowe oczyszczanie... albo po prostu nie jesteś aż tak wybredny ;-) Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson – tester otrzymał produkt bezpłatnie.
    1 produkt w poście Szampon detoksykujący z dodatkowym efektem...?
    72 wyświetleń
  • Post został utworzony Miesiąc temu
    Ocena: 4 z 5

    Cudowne dla zmęczonych oczu!

    Butelka ładnie wygląda na półce, a srebrne kulki wydają się trochę luksusowe. Kulki są również zimne, co przyjemnie działa na skórę pod oczami. Uczucie na skórze po nałożeniu jest również przyjemne. Powierzchnia staje się trochę "kleista", ale daje to również efekt napięcia - wdzięczne tuż wokół oczu! Jednocześnie mam trudności z używaniem go pod makijażem, co sprawia, że to staje się czystym serum na noc - niestety obniża to ocenę. Wyobrażam sobie również, że skóra wokół oczu wydaje się nieco bardziej nawilżona, a drobne linie stają się mniej widoczne nawet po użyciu. Fajniejsze niż "zwykłe" serum z kwasem hialuronowym w serii, więc! (Chociaż można zdobyć oba, jeśli chcesz dopasować na półce :-) ) Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson - tester miał możliwość przetestowania produktu za darmo.
    1 produkt w poście Cudowne dla zmęczonych oczu!
    88 wyświetleń
  • Post został utworzony Miesiąc temu
    Ocena: 3 z 5

    Bardziej luksusowe opakowanie niż zawartość

    Butelka ładnie wygląda na półce, a funkcja kroplomierza działa dobrze (choć lekka konsystencja sprawia, że łatwo jest wylać). Ale serum nie daje ani więcej, ani mniej niż inne serum z kwasem hialuronowym, więc nie jestem pewna, czy jest warte swojej ceny...? Czucie na skórze jest przyjemne i dobrze działa pod makijażem. Nie zauważyłam żadnych długoterminowych efektów, ale zazwyczaj nie robię tego z czystymi serum nawilżającymi. Jeśli chcesz mieć coś fioletowego na półce, to działa! Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson - tester miał możliwość przetestowania produktu za darmo.
    1 produkt w poście Bardziej luksusowe opakowanie niż zawartość
    84 wyświetleń
  • Post został utworzony Miesiąc temu
    Ocena: 2 z 5

    Jedwabisty/kruszący

    Tak, słoik wygląda trochę tanio, a ochrona, która znajduje się wewnątrz pokrywki, jest luźna, co prowadzi do lepkiego (i nie chroni). Ale fioletowy jest ładny! Od razu widać, że będzie dość "jedwabisty" - co daje przyjemne uczucie na palcach, ale łatwo układa się w warstwy, które łuszczą się na skórze. Dlaczego producenci wciąż to robią...? To użycie w czasie powinno działać, a nie pierwsze wrażenie...? Nie działa pod niczym, więc tylko jeśli chcesz mieć jedwabistą warstwę na zewnątrz - i nie masz tendencji do dotykania twarzy w ciągu dnia (bo wtedy się kruszy!) Zapach jest klasyczny lorealig i również wydaje się dość tani. Efekt również nie jest luksusowy, ale jako dodatkowa warstwa nawilżenia na bardziej skutecznych produktach spełnia pewną funkcję. Prawdopodobnie nie zapłaciłbym pełnej ceny - są lepsze i skuteczniejsze kremy tylko nawilżające! Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson - tester miał możliwość wypróbowania produktu za darmo.
    1 produkt w poście Jedwabisty/kruszący
    69 wyświetleń
  • Post został utworzony Miesiąc temu
    Ocena: 3 z 5

    Wilgoć w ładnym opakowaniu (ale nie wiele więcej)

    Tak, słoik wygląda trochę tanio, a ochrona, która znajduje się wewnątrz pokrywki, jest luźna, co prowadzi do bałaganu (i nie chroni). Ale fioletowy jest ładny! Krem jest również pięknie fioletowy, co przyczynia się do doświadczenia. Od razu widać, że będzie dość "silikonowy" - co daje przyjemne uczucie na palcach, ale łatwo układa się w warstwy, które łuszczą się na skórze. Dlaczego producenci wciąż to robią...? To użycie w dłuższym okresie powinno działać, a nie pierwsze wrażenie...? Cóż, w kremie na noc ma to dla mnie mniejsze znaczenie. Zapach jest klasyczny lorealig i również wydaje się dość tani. Efekt również nie jest luksusowy, ale jako dodatkowa warstwa wilgoci na bardziej skutecznych produktach spełnia pewną funkcję. Prawdopodobnie nie zapłaciłbym jednak pełnej ceny - są lepsze i skuteczniejsze kremy tylko nawilżające! Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson - tester miał możliwość wypróbowania produktu za darmo.
    1 produkt w poście Wilgoć w ładnym opakowaniu (ale nie wiele więcej)
    120 wyświetleń
  • Post został utworzony Miesiąc temu
    Ocena: 5 z 5

    Tani diament

    Pierwsze wrażenie: Ulubione szampon budżetowy mężczyzny, ale w srebrnym garniturze... czy to powinno być coś, co warto mieć...? Testuję szybko na moich cienkich, lekko obciążonych włosach i stają się błyszczące - nie tłuste. Poza tym ładnie pachnie. Hmm, może warto spróbować na kimś z lepszej jakości włosami. I tak - córka się zakocha. Najpierw w mgle, potem w zapachu. Łatwo jest od razu je przeczesać, a trudno jest przedawkować. Włosy stają się błyszczące, a blask utrzymuje się. Zapach również, w sam raz na odpowiednią długość czasu. 119 zł - okazja! Recenzja została przeprowadzona na zlecenie Smartson - pilot testowy miał możliwość przetestowania produktu za darmo.
    1 produkt w poście Tani diament
    185 wyświetleń